Miłość z happy endem 24.06.2007
Są szczęśliwe, kochane, spełnione, od wielu lat z tym samym mężczyzną - kobiety, którym się udało. Czy miały więcej szczęścia niż inne? Czy też jest w nich coś, co sprawia, że potrafią stworzyć trwały związek? Mówi o tym psycholog Krystyna Platowska.
W najlepszej sytuacji są te z nas, które pochodzą ze szczęśliwych rodzin. Takie kobiety receptę na udane małżeństwo "wyssały z mlekiem matek". Miały okazję obserwować związek rodziców, chłonęły dobre wzorce, postawy i sposoby radzenia sobie z problemami. W dorosłym życiu, bez zastanawiania się i zbędnych analiz, powtarzają to, czego się nauczyły. Niestety, nie wszystkie miałyśmy tyle szczęścia w życiu. Ale nawet te z nas, które pochodzą z niezbyt udanych rodzin, mają szansę na szczęśliwe małżeństwo. Choć może to od nich wymagać nieco więcej wysiłku i pracy. W jakie cechy lub umiejętności są zatem wyposażone są kobiety, którym udaje się budować szczęśliwe związki? Przeanalizuj naszą listę. Zdaniem psychologów, gdybyśmy stosowały się do niej w życiu, przynajmniej niektóre z nas wciąż byłyby żonami swoich pierwszych mężów...
Związkom dobrze robi
...lekkie podejście do życia - i nie chodzi tu o lekceważenie problemów, tylko o umiejętność odróżniania ważnych spraw od nieważnych drobiazgów. Niektóre z nas gotowe są w imię własnych racji walczyć do upadłego - w ich domach wciąż słychać skargi typu: nigdy nie zakręcasz tubki z pastą do zębów, zostawiasz na podłodze brudne skarpetki. Tymczasem niekiedy warto jest odpuścić mniej ważne rzeczy dla dobra związku. Kobiety, które potrafią żyć "lekko", rozumieją, że niezakręcona tubka pasty to efekt uboczny dzielenia przestrzeni z mężczyzną. Potrafią z wdziękiem unieść się ponad nieistotne problemy i nie ciosają partnerom kołków na głowie z powodu drobiazgów.
...zdolność mądrego oceniania - czyli umiejętność patrzenia na świat z pewnej perspektywy, zachowania zdrowego dystansu. Robisz emocjonalne "rozliczenia" waszego związku? Postaraj się, by były to raczej rozliczenia w cyklu rocznym, a nie dobowym. W każdym związku zdarzają się lepsze i gorsze chwile - dopiero z perspektywy czasu widzimy, które momenty przeważają. Osoby, które potrafią z dystansem oceniać sytuację, nie panikują, gdy w ich małżeństwie chwilowo coś dzieje się śle, nie pakują od razu walizek i nie składają wniosku o rozwód. Potrafią sobie wytłumaczyć, że to tylko chwilowy kryzys, który trzeba zażegnać lub przeczekać.
...szacunek dla odmienności - łatwiej pod jednym dachem żyje się osobom, które rozumieją, że partner nie musi być ich lustrzanym odbiciem. Osobom, które nie próbują "przerobić" partnera według swoich wzorców i wyobrażeń. Po pierwsze, dlatego że mogłyby go unieszczęśliwić, a po drugie, bo - nawet jeśli transformacja się uda - ich własne dzieło mogłoby im się nie spodobać... Bo to właśnie odmienność przyciąga ludzi do siebie i sprawia, że się nawzajem wzbogacają.
...umiejętność doceniania partnera - kobiety, które potrafią chwalić spontaniczne poczynania mężczyzny (nawet gdy on nie zrobił czegoś perfekcyjnie) na tym wychodzą. Pozmywał? Uciesz się i podziękuj, zamiast wypomnieć mu, że garnki z zewnątrz są tłuste. Chwal go zwłaszcza za wszystko, co zrobił, choć tego nie lubi. Poszedł z tobą kupować ubrania? Punkt dla niego za dobrą wolę, mężczyśni z reguły tego nie cierpią. Zrób więc ukłon w jego stronę i kup, co trzeba, szybko i sprawnie, a wtedy on chętniej będzie ci towarzyszył w przyszłości.
...zdolność spojrzenia na związek z perspektywy innej niż własna - to ważne, zwłaszcza gdy dzieje się śle. Czasem trzeba się otworzyć na słowa krytyki, przyjąć do wiadomości racje drugiej strony. Pouczająca może się okazać opinia kogoś trzeciego, kto dobrze nam życzy (matki, siostry, przyjaciółki), ponieważ ktoś z zewnątrz lepiej dostrzega umykające nam z braku dystansu bolączki naszych relacji.
...umiejętność rozmawiania - nawet najtrudniejsze kwestie można przedstawić w takiej formie, aby kogoś nie urazić. Kobiety w szczęśliwych związkach potrafią też wybrać odpowiedni moment na trudne rozmowy. Są nastawione na porozumienie, a nie stawianie na swoim. I wiedzą, że trzeba rozmawiać, zarówno o przyjemnych, jak i trudnych rzeczach. Codziennie.
...pozwolenie mężczyśnie na bycie mężczyzną - w naszych czasach trochę pomieszały się role kobiece i męskie. Ważne jest - zwłaszcza jeśli to ty więcej zarabiasz - abyś dała partnerowi poczucie, że to on nosi spodnie w waszym domu. Możesz to osiągnąć,np. przyjmując rolę strony łagodniejszej, która wycisza i uspokaja partnera w konfliktach z osobami trzecimi. Im łagodniejsza jesteś ty, tym bardziej wzmocniony jako mężczyzna jest twój partner, ponieważ dajesz mu poczucie, że ty głaszczesz i przytulasz, a on może w razie czego tupnąć nogą Ale to tylko jeden sposób, możesz znaleść wiele innych.
...świadomość, że nie wszystkie potrzeby musimy zaspokajać w związku - wiele kobiet marzy, aby związek dał im wszystko, czego potrzebują. A kiedy tak się nie dzieje, obrażają się. Tymczasem jest wiele potrzeb, które z powodzeniem możemy zaspokajać na zewnątrz. Jeśli np. interesujesz się piosenką francuską, której twój mąż nie znosi, nie musicie chodzić na koncerty razem. Możesz znaleść przyjaciół o podobnych zainteresowaniach i z nimi realizować swoją potrzebę kontaktu ze sztuką. Czasem dobrze się rozdzielić, by móc sobie potem opowiedzieć, co się zdarzyło.
...umiejętność urozmaicania życia - wyobraśnia, aktywność, ciekawość świata sprzyjają budowaniu udanych związków. Dlaczego? Bo sprawiają, że partnerzy się ze sobą nie nudzą. Zawsze znajdą sposób, by urozmaicić wzajemne kontakty. To nie muszą być fajerwerki, czasem wystarczy potowarzyszyć sobie nawzajem w pełnieniu domowych obowiązków, np. pójść z mężem na spacer z psem, choć dziś jego kolej. Butelka wina przy świecach jest może oklepanym, ale skutecznym sposobem wprowadzenia małej odmiany, podobnie jak masaż stóp po trudnym dniu. Ważne, by stać cię było na odrobinę szaleństwa oraz na to, żeby nie brać partnerowi za złe, jeśli nie podchwyci pomysłu - przecież to była tylko propozycja
Źródło: http://www.poradnikdomowy.pl/